Kategorie
Archiwum
- Listopad 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Styczeń 2010
- Listopad 2009
- Sierpień 2009
- Czerwiec 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
- Marzec 2008
- Styczeń 2008
- Listopad 2007
- Październik 2007
- Wrzesień 2007
- Sierpień 2007
- Lipiec 2007
Linki
- Hosting, rejestracja domen
- Korekta tekstów
- Polskie Stowarzyszenie Iaido
- Przepisy kulinarne
- Raciborski portal informacyjny :: Racek.pl
- Rybnicka Sekcja Iaido/Jodo – BUTOKUKAN
- Wspinanie, trekking, turystyka
Szukaj
Wspin w Mirowie
Weekend minął pod znakiem lajtowego wspinania w Mirowie. Pojechaliśmy całą rodziną i na miejscu dopiero dołączyliśmy do całej ekipy. Mimo tego, że głównym celem wyjazdu było zapewnienie rozrywki dzieciakom udało mi się wspiąć na kilka dróg. Darek jak zawsze usiadł i dla potomności umieścił relację z wyjazdu na toprope.pl
Popularity: 36% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Lipcowy Helfštýn
Od czasu ostatniego wspinu minęło trochę czasu, a więc należało się ponownie rozruszać. Poszukując miejscówki na weekend braliśmy głównie pod uwagę nasze aktualne możliwość lub raczej ich brak! Co za tym idzie stawialiśmy na rejon oferujący sporą ilość łatwych dróg. Ponieważ nie mieśmy żadnych konkretnych planów odnośnie wpisu do „climb-loga” postanowiliśmy przeszukać najbliższe rejony naszych południowych sąsiadów, decydując się ostatecznie na wspinanie w Helfstynie.
Minimalizując czas tracony na dojazdy, wyruszyliśmy o 7.00, docierając na miejsce około 8.30, gdzie bez zbędnych ceregieli rozpoczęliśmy wspinanie.
Realizując początkowe założenia, do wspinu wybraliśmy formacje „U okna”. Plan był prosty – rozpocząć z lewej strony, przemieszczając się w prawo (Dolni kulisa) starając się zaliczyć po kolei drogi, jeśli starczy czasu i sił postanowiliśmy się przenieść na drogi umieszczone w górnej części (Horni kulisa). Wspinanie było naprawdę przyjemne, a aż do godziny około 12.00 działaliśmy w skałach sami. Pojawili się później miejscowi wspinacze, z którymi udało nam się pokonwersować o tym i tamtym (gorąco polecali nam Rabstajn – trzeba się więc tam udać!). No i namówili nas na „najkrasnejszoł” ich znaniem „ceste” – Poktyvacska – Horni Kulisa – która okazała się dla nas ostatnią w tym dniu, ale jeszcze daliśmy radę
Punkt 15.00 odpaliliśmy silnik w samochodzie i ruszyliśmy w drogę powrotną, 17.00 w Raciborzu. Uwaga odnośnie drogi. Do Helfstyna dojechaliśmy przez Opave, i mimo rozkopów udało nam się zajechać szybciej, niż wracając przez Ostravę, gdzie na trasie również napotkaliśmy roboty drogowe. Jeśli ktoś nie posiada winiety na autostradę, na obu trasach musi się liczyć z utrudnieniami.
Nasz dorobek przedstawiamy poniżej, w kolejności robienia (wg aneksu do topo).
| droga | Adam | Mariusz |
| Stupkac | + | + |
| Varianta | + | + |
| Nevernice | + | + |
| Numenova | + | + |
| Lizinka | + | + |
| Varianta | + | + |
| K.S. | + | + „TR” |
| Cesta u Okna | + | + |
| Varianta Sparkou | + | + |
| Varianta Stenkou | + | + |
| Kvakin | + | + |
| Diretysyma (Direttissima) | + | + |
| (bez nazwy) | + | + |
| Spicka | + | + |
| Prvni | + | + |
| Bubus | - | + |
| Pokryvacska | + „TR” | + „TR” |
„+” – OS, RP
„-” – nie skończona
„TR” – toprope
Nasze spostrzeżenia
Cześć rejonu, w którym się wspinaliśmy oferuje dość łatwe drogi, co doskonale spełniło nasze oczekiwania. Gorąco więc polecam osobom, które niekoniecznie chcą porywać się na trudności od VI w górę, a chcą mieć trochę frajdy z kończenia dróg. Wspinanie, jak już zostało wcześniej to opisane przez Darka w topo, to głównie działanie na połogich płytach. W części „U okna” moje osobiste odczucia są następujące: drogi nie posiadają praktycznie żadnych trudności technicznych, wymagających od wspinaczy siły w rękach. Moim zdaniem o trudności dróg decyduje tutaj przede wszystkim rzeźba skały. Na III i IV stoimy jak na schodach, V i VI wymagając umiejętności wyszukiwania nie stopni, a stopieńków i badania faktury ściany pod kątem tarcia buta o skałę. I tutaj dochodzimy do najważniejszego pkt. Tarcia. Niestety w naszych zużytych już mocno butach na drogach V-tkowych mieliśmy momentami spore trudności z utrzymaniem się na ścianie. Po prostu zjeżdżały nam buty! Mimo teoretycznie dobrego „zachowania się” na ścianie. Jeśli chodzi o mnie na jednej z dróg zdesperowany na maksa wymegnezjowałem dwa pukty oparcia dla stóp, co dopiero pozwoliło pokonać mi trudność, wcześniej wyleciałem z miejsca chyba z pięć razy. Podparcia dla rąk żadnego
Wniosek: dobre buty, gwarantujące dobre tarcie. Lub po prostu nie tak zużyte jak nasze. W innym wypadku, pod koniec dnia, na trudniejszych drogach można mieć lekkie problemy z motywacją, żeby po raz kolejny zmusić się do próby pokonania miejsca
Rejon znajduje się w terenie zalesionym, więc idealnie nadaje się na wyjazd gdy spodziewamy się wysokiej temperatury powietrza i ostrego słońca. Jeśli jest sucho tak jak dziś, komary nie dokuczają za bardzo.
Generalnie wyjazd uważamy za bardzo udany. Postanowienie z wyjazdu mamy proste: zakup nowych butów i powrót do zaliczenia tego co zostało nam „U okna” i wspiu w pozostałych, trudniejszych częściach rejonu.
Adam Majchrzak & Mariusz Stryjski
Popularity: 50% [?]
Kategoria: Przejścia
Brak komentarzy »
Wyjazd szkoleniowy na Godulę
W sobotę zaliczyliśmy wspinaczkowy wyjazd szkoleniowy na Godulę w Czechach. Pełny opis wyjazdu na stronie toprope.pl autorstwa Darka Kaptura.
Popularity: 32% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Rozgrzewka… w Łutowcu
W minioną sobotę udaliśmy się na wspin do Łutowca. Naszym łupem padło trochę dróg. Darek Kaptur umieścił pełną relację w serwisie toprope.pl
Popularity: 32% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Lodowe wspinanie w Dehylovie
No mróz ostatnimi dniami taki że aż trzaskał! Ale nic to.. mimo to wyruszyliśmy na wspin do Dehylova, bo mróz gwarantował nam jednocześnie obecność lodospadu. I nie zawiedliśmy się. Wspinanie było świetne, choć ze względu na kruchość lodu pokusiliśmy się jedynie o opcję "na wędkę". O prowadzeniu nie było mowy, przy każdym mocniejszym dziabnięciu lód leciał w dół (co u mnie skończyło się podbitym okiem
). Kilka fotek można zobaczyć tutaj – toprope.pl
Popularity: 11% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Piotr Morawski nie żyje…
Dziś w godzinach porannych dotarła z Himalajów tragiczna wiadomość… Piotr Morawski zginął w trakcie wyprawy Dhaulagiri/Manaslu 2009. Wypadek zdarzył się na wysokości około 5500 metrów na Dhaulagiri, gdzie zespół aklimatyzował się przed atakiem na zachodnią sciąnę Manaslu. Piotr wpadł w około 20-metrową szczelinę, i mimo przeprowadzonej akcji ratunkowej, na skutek poniesionych obrażeń zmarł. Był jednym z najbardziej znanych i utalentowanych himalaistów młodego pokolenia. Pozostał żonę i osierocił dwóję dzieci… Żył niecałe 33 lata.
To co napisałem powyżej jest jedynie krótką informacją o tragedii. Nie stać mnie w tej chwili na więcej…
Popularity: 42% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Wspinanie w Krużberku
No i sezon się rozpoczął! Z Darkiem odwiedziliśmy rejon wspinaczkowy w czeskim Krużberku. Z rana pogoda nas nie rozpieszczała, iście górskie warunki, ale koło południa wyszło piękne słońce i wspinanie zrobiło się naprawdę przyjemne. Na zmianę poprowadziliśmy kilka dróg. Mimo małych trudności na drogach, na niektórych z nich byliśmy chyba pierwszymi wspinaczami po zimie, co zaowocowało mocnymi wrażeniami związanymi z usuwaniem kruszyzny
Szczególnie w momentach, gdy marzył się nam odpoczynek na wydawało by się pewnych stopniach
Ogólnie fajny wyjazd, oby jak najwięcej takich w tym sezonie. A mnie jakoś szczególnie ciągnie do tego Krużbeka… lubię ten region.
Popularity: 35% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Dwa weekendy w Łutowcu
Ostatnie dwa weekendy, dzięki dobrej pogodzie, udało nam się spędzić w Łutowcu. Zaowocowało to oczywiście kolejnymi przejściami, dla niektórych uczestników wyjazdu ponownymi, a dla mnie pierwszymi w tym rejonie. Część dróg udało mi się poprowadzić, część padło w kolejnych próbach, no i oczywiście została pewna grupa dróg na które muszę wrócić.
Nie wiem czy uda się jeszcze wyjechać na „letnie” wspinanie w tym sezonie. Wątpię… zbliżają się zgrupowania iaido, wyjazd na ME i coś czuję, że następny wyjazd w skałki lub góry będzie już miał charakter zimowy. No a na pewno późno jesienny. Póki co nadszedł już czas na kompletowanie sprzętu, jego przegląd przed sezonem zimowym. Miejmy nadzieję, że nie będzie to „płynąca” zima
Popularity: 86% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Wspinanie na górze Zborów
Pogoda zaskoczyła nas bardzo pozytywnie, po wielu dniach niepogody, nagrodziła wszystkich ładną weekendową aurą. Skorzystaliśmy więc z tej jednej pewnie już z niewielu okazji do wspinaczki i udaliśmy się do Podlesic. Pogoda utrzymała się cały dzień, co dla każdego z nas zaowocowało całkiem sporą ilością zrobionych dróg. Ja jestem szczególnie zadowolony z wyjazdu, bo udało mi się co nieco przełoić, mimo że cały tydzień spędziłem na użeraniu się z wirusem. Nie były to żadne ekstrema, ale zawsze się trochę poruszałem
Miejmy nadzieję, że pogoda będzie przychylna dla wspinaczy i zafunduje nam jeszcze kilka słonecznych weekendów.
Popularity: 44% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Miniona sobota w Mirowie
Mimo, że pogoda w ostatnich dniach nie zachęcała do planowania wyjazdów wspinaczkowych, w piątek wieczorem zdecydowaliśmy z Darkiem Kapturem, że jednak zaryzykujemy i w sobotę udamy się na Jurę. To była dobra decyzja. W sobotę rano udaliśmy się do Mirowa. Im bliżej celu podróży, tym pogoda była lepsza. Parkując samochód pod zamkiem mieliśmy już niezłe słońce, lekkie chmury i niezbyt mocny zmienny wiatr. Dzień zapowiadał się więc naprawdę nieźle.
I tak też było. W ciągu całego dnia udało nam się zaliczyć całkiem sporą ilość dróg. W sumie Darek poprowadził ich trzynaście. Mnie niestety pięć z nich nie puściło. Dochodziłem na każdej do „miejsca” i mimo trzech, czterech prób nie udało mi się ich zrobić. Jest więc po co wrócić. Patenty już znam, teraz pozostaje mi tylko je zrobić
W sumie w rejonie spotkaliśmy jakieś może cztery zespoły, także nie było tłumów. Ale też i pogoda nas zaskoczyła, trudno było przewidzieć, że będzie tak ładnie. Deszcz zaczął padać dopiero koło 17:30 jak i tak już byliśmy zbułowani i szykowaliśmy się do powrotu.
W najnowszym numerze Gór można znaleźć uaktualnione topo z Mirowa, ze schematami nowych dróg. Także polecam się z nim zapoznać i jeszcze wybrać się tam przed zimą. Została jeszcze cała jesień do łojenia
Popularity: 33% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »