Adam Majchrzak

Kategorie

Archiwum

Linki


Szukaj




XIV Mistrzostwa Europy Iaido

27 sierpnia 2007 14:08

Znów się muszę pochwalić, że udało mi się zakwalifikować do ścisłej kadry narodowej wyjeżdżającej w tym roku na XIV Mistrzostwa Europy Iaido w Paryżu. Pełny skład reprezentacji jest następujący:

Kategoria mudan:

  1. Adam Majchrzak
  2. Sebastian Kuzynin

Kategoria shodan:

  1. Łukasz Machura
  2. Grzegorz Mrozik

Kategoria nidan:

  1. Daniel Demkiewicz

Kategoria sandan:

  1. Maciej Aleksandrowicz
  2. Adam Kitkowski

Kategoria godan:

  1. Krzysztof Górnicki

Drużyna:

  1. Krzysztof Górnicki – 5 dan
  2. Maciej Aleksandrowicz – 3 dan
  3. Daniel Demkiewicz – 2 dan
  4. Rezerwowy: Łukasz Machura

Trzymajcie za nas kciuki!

Popularity: 20% [?]

Kategoria: Iaido/jodo Brak komentarzy »


II miejsce na I Mistrzostwach Polski Iaido

25 sierpnia 2007 23:08

Każdy od czasu do czasu potrzebuje się pochwalić. Ja też nie jestem wolny od tego grzechu ;) Udało mi się zdobyć srebrny medal na I Mistrzostwach Polski Iaido, które odbyły się 25 sierpnia 2007 roku w Krapkowicach.

Info na ten temat można znaleźć pod poniższymi linkami:

Pełne wyniki są następujące:

Kategoria mudan:

  1. Sebastian Kuzynin (Mushinkan Szczecin)
  2. Adam Majchrzak (Butotukan Rybnik)
  3. Maciej Błachuta (Tenshinkan Warszawa) / Grzegorz Citko (Heyjioshinkan Olkusz)
  4. kantosho: Michał Szczepański (WSK Wrocław)

Kategoria shodan:

  1. Łukasz Machura (Koryukan Kraków)
  2. Piotr Bobek (Daisho Opole)
  3. Grzegorz Mrozik (dojo Częstochowa) / Zbigniew Florczak (Jindokan Opole)
  4. kantosho: Tomasz Mielczarek (Zanshin Będzin)

Kategoria nidan:

  1. Daniel Demkiewicz (Mushinkan Szczecin)
  2. Magda Bidzińska (Daisho Opole)
  3. Mirosław Bujko (Tenshinkan Warszawa)
  4. kantosho: nie przyznano

Wszystkim serdecznie gratuluję, a moim przeciwnikom dziękuję za rywalizację! Do zobaczenia na następnych Mistrzostwach w czerwcu!

Popularity: 21% [?]

Kategoria: Iaido/jodo Brak komentarzy »


Milo Iceberg 35

15 sierpnia 2007 12:08

Milo Iceberg 35Plecak został zakupiony w sierpniu 2006 roku, tuż przed tygodniowym wyjazdem na skałki, z założeniem zakupu plecaka wspinaczkowego, do późniejszego wykorzystania w Tatrach. Rozważane były dwa plecaki: Milo Iceberg oraz Salewa Summit. Ostatecznie po oględzinach w sklepie zdecydowałem się na Milo.

Wrażenia z użytkowania

Pierwsza sprawa jaką zauważyłem to waga plecaka. Pusty plecak jest lekki. Ma na to wpływ z pewnością materiał z jakiego został wykonany. Jest to tkanina Midora 600D. Materiał dość cienki ale jednocześnie jak się okazało mocny. Plecak posiada budowę dwukomorową, przy czym rozpinając zamek, można zamienić go w jednokomorowy. Jedna duża kieszeń w klapie i brak jakichkolwiek kieszonek wewnątrz komory głównej, czy na bokach. Plecak wyposażono w system nośny E-formula – 4 poduszki dystansowe obłożone szybkoschnącą siateczką 3D; całość usztywniona płytą oraz wyjmowaną listwą duraluminiową. Tył plecaka jest więc sztywny. Przy wykorzystaniu pasa biodrowego, zapewnia również dobrą wentylację. Ponieważ jestem osobą, która nie zabiera ze sobą zbędnych kilogramów, ze względu na bolący od czasu do czasu kręgosłup, spokojnie na 3 dni pakuję się do tego plecaka. Jeśli chodzi o wyjście wspinaczkowe, również jest to wystarczająca pojemność na upchnięcie całego szpeju, łącznie z lina i kaskiem. W trakcie wspinania, plecak można skompresować bocznymi trokami. Pas biodrowy podczas wspinaczki dodatkowo stabilizuje nam plecak, a na podejściach skutecznie przenosi obciążenie na biodra. Co mnie się spodobało o dwie kieszonki na pasie biodrowym, obie zapinane na zamek. W jednej miałem zawsze telefon komórkowy, w drugiej dwa batoniki :) Dzięki temu w kieszeniach softshella miałem miejsce na czapkę i rękawiczki, bez obawy, że podczas ich wyciągania komórka poleci na piargi. Jedyne co mogę napisać na minus, to budowa klapy plecaka. Jeśli jest dość mocno wypchana, a plecak mamy wysoko założony, podczas wspinaczki, wówczas walimy tyłem kasku o niego, gdy podnosimy głowę do góry. Wydaje mi się, że kieszeń jest zbyt „wysoka”. W trakcie marszu, gdy plecak mamy niżej założony, i nie mamy na głowie kasku, wówczas to nie przeszkadza. Z jednej więc strony dobrze, bo sporo się mieści, z drugiej, jak za dużo to przeszkadza. Można by się również trochę przyczepić do rozmiaru troka na czekan, ale i tak nie jest to plecak wspinaczkowy na zimę, bo powinny być dwa…

Podsumowanie

Po ponad roku używania, różnego typu wyjazdach, jestem z tego plecaka zadowolony. Na wspinaniu się sprawdził bardzo dobrze, na podejściach też. Nie ma żadnych uszkodzeń, naderwań, przetarć itp. Jego konstrukcja jest dość prosta, nie powala ilością troków, czy kieszonek, ale myślę, że są wystarczające. W każdym razie ja nie potrzebowałem do tej pory więcej. No może fajnie by było, gdyby plecak posiadał jakieś szpejarki co na pewno doceniliby wspinacze. Poza zabrudzeniem plecaka – jasne elementy plecaka (ale od roku go nie prałem i muszę w końcu to zrobić :) ) nie mogę na niego narzekać. Podsumowując – polecam!

Wady:

Zalety:

Popularity: 25% [?]

Kategoria: Testy sprzętu Brak komentarzy »


Wolfgang Guide

06 sierpnia 2007 18:08

Wolfgang GuidePlecak zakupiłem ponad rok temu w czerwcu. Głównie z myślą o użytkowaniu miejski (zakupy) oraz noszeniu sprzętu na treningi. Najpierw dokonałem przeglądu oferowanych plecaków w internecie, a następnie udałem się w celu ich obmacania do sklepu. Z racji planowanego wykorzystania plecaka zwracałem uwagę przede wszystkim na zastosowane materiały (ich potencjalną wytrzymałość) oraz sposób uszycia (rozmieszczenie i ilość kieszonek). Przyjęta pojemność plecaka od 25-35 litrów.

Z dostępnej wówczas oferty (porównanie z produktami Salewy i Milo) plecak Wolfganga najlepiej spełniał moje wymagania. Materiał z jakiego został uszyty (DuraOn) sprawiał naprawdę pancerne wrażenie. Ilość kieszonek również imponowała. Dość dobrze leżał mi również na plecach (oczywiście w sklepie był pusty). Także nie wahając się dłużej zakupiłem wybrany model.

Dane techniczne

Podaję wg producenta:

Mój plecak wg danych naszytych na nim ma pojemność 28l. Zauważyłem, że teraz jest na stronie producenta oferowany w dwóch pojemnościach: 20l. oraz 25l.

Wrażenia z użytkowania

Po ponad roku użytkowania szczerze muszę przyznać, że dobrze wydałem pieniądze. Plecak używany jest codziennie pod różnym obciążeniem. Raz są to dość ciężkie zakupy, a innym razem jedynie ubrania na trening. Towarzyszył mi również na kilku jedno-dwudniowych wyjazdach, na rajdy terenowe oraz w góry.

Jeśli chodzi o materiał, okazał się rzeczywiście bardzo wytrzymały. Nie ma żadnych przetarć, naderwań szwów, czy tym podobnych uszkodzeń. Świetnie trzyma się również materiał, którym są obszyte szelki – jedynie minimalne zmechacenia. Co do zamków również nie ma się do czego przyczepić, chodzą tak jak na początku, płynnie, bez zacinania się. Ale w końcu wszystkie zamki to YKK, więc nie ma się co dziwić.

Plecak dobrze leży, zarówno załadowany po brzegi jak i pusty, skompresowany trokami. Jednak przyznać trzeba, że z racji swojej konstrukcji (sztywne plecy) będzie chyba nie do końca pasował osobom niskim i „wąskim”, mam tu na myśli głównie kobiety. Radziłbym go przymierzyć, żeby nie okazał się potem niewygodny.

Ilość kieszonek w plecaku daje możliwość wygodnego rozmieszczenia różnych noszonych na co dzień drobiazgów. Wewnętrzne kieszonki są zabezpieczone zamkami, co skutecznie zapobiega mieszaniu się wszystkiego razem. Jest to niewątpliwy plus tego plecaka.

Jeśli chodzi o system wentylacji, to powiedzmy szczerze, że nie jest on jakimś niesamowitym rozwiązaniem. Na dłuższym podejściu, na szlaku możemy odczuć, że wilgotnieją nam plecy. Nie jest to jednak jakaś straszna wada jeśli weźmiemy pod uwagę miejskie zastosowanie plecaka.

Plecak nie jest wyposażony w pas biodrowy a jedynie taśmy stabilizujące. I tu kilka słów na ich temat. Nie są one przyszyte na stałe a jedynie przytwierdzone do plecaka za pomocą klamer. Istnieje więc możliwość ich całkowitego odpięcia. Będąc jednak w zeszłym roku na rajdzie terenowym w Sielpi, który słynie z tego, że jest dość mokry, miałem ze sobą ten plecak. Otóż po namoknięciu pod wpływem moich ruchów, paski wysuwały się z klamer. Zakładałem je może ze dwa trzy razy, w końcu odpiąłem całkowicie, zmuszony zrezygnować ze stabilizacji plecaka w pasie. Także ten element na minus. Dodam, że paski były przełożone należycie, z zabezpieczeniem ;)

Jeśli już o niedociągnięciach. Muszę wspomnieć, że z racji pancerności plecaka, niestety posiada on dość sporą wagę, jak na w sumie niewielki plecak – 1500g. Mnie osobiście jakoś niespecjalnie to przeszkadza, ale mogą się znaleźć osoby, którym nie spodoba się waga pustego plecaka. Wydaje mi się więc, że z racji budowy i wagi, niespecjalnie nadaje się dla dzieci. Osoby drobniejsze powinny go przymierzyć.

Podsumowanie

Po ponad rocznym użytkowaniu mogę stwierdzić, że plecak jest jak najbardziej wart polecenia. Na co dzień sprawdza się znakomicie, a i na krótkie wycieczki za miasto będzie świetnym rozwiązaniem. Materiały w nim zastosowane są naprawdę bardzo dobre i myślę, że będzie mi służył jeszcze bardzo długo. Póki co nie planuję jego wymiany na inny. Polecam go wszystkim, przy zastrzeżeniach, o których wcześniej wspomniałem.

Wady:

Zalety:

[recenzja została umieszczona w serwisie ngt.pl]

Popularity: 25% [?]

Kategoria: Testy sprzętu Brak komentarzy »