Kategorie
Ostatnie wpisy
- II Mistrzostwa Polski Iaido - wyniki
- Bieg na górę - Dolni Morava - Slamnik (Czechy)
- II Półmaraton Kietrz&Rohov zakończony
- Wkrótce II Mistrzostwa Polski Iaido
- 10000m z okazji 900-lecia Raciborza
- Wspinanie w Krużberku
- Narty 2008 w Dolomitach
- Mistrzostwa Europy Iaido w Paryżu
- Dwa weekendy w Łutowcu
- II Festiwal Sztuk Walki
Archiwum
- czerwiec 2008
- maj 2008
- marzec 2008
- styczeń 2008
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
Linki
- Agencja Interaktywna WMC
- Budostuff.com
- Hosting stron www, rejestracja domen
- Izabela Habur
- Polski Związek Kendo
- Polskie Stowarzyszenie Iaido
- Przepisy kulinarne
- Rybnicka Sekcja Iaido/Jodo - BUTOKUKAN
- Sebastian Nejfeld
- Wspinanie.pl
Search
Skály u Hranic na Moravě
Topo opublikowane na stronie www.wspinanie.pl
Lokalizacja i dojazd
Ten niewielki rejon wspinaczkowy znajduje się na Północnych Morawach w niewielkiej odległości od miejscowości Hranice. Najłatwiej dojedziemy tam podróżując drogą E462 zarówno od wschodu jak i zachodu Czech. Większe miasta znajdujące sie na trasie to: od strony wschodniej Novy Jićin (sławny z rozbójnika Rumcajsa
i Olomouc od zachodu. Znajdując się w miejscowości Hranice powinniśmy kierować się na Valašské Meziříčí (droga nr E442). W miejscowości Černotín skręcamy w lewo i przejeżdżamy przez miasteczko. W miejscu w którym zobaczymy znak końca Černotín i początku Hluzova skręcamy w lewo w polną drogę i dojeżdżamy pod samą skałę.


Opis rejonu
Sam rejon jest niewielki. Podzielić go można na trzy części: lewą ścianę, środkową ścianę oraz ścianę prawą (wg www.lezec.cz). Ściana lewa ma wystawę południową, a ściana środkowa i prawa - południowo zachodnią. Są wytyczone na nich 33 drogi, ubezpieczone głównie spitami, na górze stanowiska zjazdowe, choć można również zjeżdżać z drzew. Nie ma też większych problemów z zawieszeniem “wędki”. Znajdziemy tu drogi od 4 do 8+ (skala UIAA). Dokładne topo można znaleźć pod adresem:
http://www.lezec.cz/pruvodcx.php?key=1495
Ściany nie są wysokie, do 15m i lina 50m starczy z zadatkiem. Potrzebować będziemy też 7 ekspresów. Rodzaj skały to wapień jednak z innego okresu niż nasz jurajski. Znajdziemy tu raczej ostre krawądki i ryski niż dziurki na jeden, dwa palce
Skała nie jest zbyt wyślizgana i oferuje dobre tarcie. Ponieważ ilość dróg dość łatwych i trudniejszych możemy podzielić mniej więcej po połowie, myślę że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.


Subiektywna ocena
Na początek coś o wspinaczce. W ciągu 3,5 godziny jakie tam spędziliśmy udało nam się zrobić pięć niezbyt trudnych dróg, choć i tak zmęczyliśmy się nieźle, jako że temperatura oscylowała w okolicach 30 stopni. Sam rodzaj skały nam się spodobał i postanowiliśmy tam jeszcze wrócić, żeby spróbować swoich sił na kolejnych drogach.
Jeśli chodzi o otoczenie skał to niestety nie jest ono zbyt ciekawe. Generalnie możemy je określić jako plac budowy. Znajdują się tu chyba ze dwa trzy domki w budowie, jakieś stare urządzenia kopalniane i tym podobne elementy “budowlane”. W bezpośrednim sąsiedztwie ułożonej w literę “L” ściany znajduje się budynek o bliżej nie znanym mi przeznaczeniu
Jest to naprawdę bliskie sąsiedztwo bo zaledwie 4-5 metrowa odległość dzieli ściany budynku od ściany wspinaczkowej. Plus tego jest taki, że zimna woda w plecaku, w trakcie upału może spędzić czas w cieniu i dać nam potem upragnioną ochłodę. Niestety, nie jest to jednak miejsce, w którym można robić coś innego niż wspinanie się, bądź asekurowanie partnera. Jeśli więc ktoś posiada niewspinającą się rodzinę, lepiej niech jej nie zabiera ze sobą, bo będą się nudzić.


Sam rejon wspinaczkowy można odwiedzić, myślę jednak że dla wielu osób będzie to jednorazowa wizyta, no może przyjadą tu dwa razy. Mimo to mogę polecić to miejsce, szczególnie jeśli ktoś planuje jednodniowy wyjazd i mieszka stosunkowo blisko tego miejsca. Dodatkową zachętą może być odwiedzenie jednej z wielu gospód jakie z pewnością napotkamy na trasie przejazdu i zamówienie zachwalanego smażonego sera i frytek oraz przepysznego czeskiego piwa! Niestety piwo tylko dla pasażerów
Dla przypomnienia dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi na terenie Czech to 0,00%. Wiec nawet małe piwko odpada. Planując trasę warto ułożyć ją tak, aby napotkać na swej drodze jakieś ciekawe zabytki, jak np. zamki w Novym Jicinie, Fidku-Mistku, czy Olomoucu. Jeśli więc wspinaczka nas nie zadowoli być może zrekompensujemy sobie wrażenia zwiedzaniem ciekawej zabudowy.
Drogi












Popularity: 16% [?]
Posted by Adam Majchrzak
lipiec 2007
Post A Comment