Kategorie
Archiwum
- Listopad 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Styczeń 2010
- Listopad 2009
- Sierpień 2009
- Czerwiec 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
- Marzec 2008
- Styczeń 2008
- Listopad 2007
- Październik 2007
- Wrzesień 2007
- Sierpień 2007
- Lipiec 2007
Linki
- Hosting, rejestracja domen
- Korekta tekstów
- Polskie Stowarzyszenie Iaido
- Przepisy kulinarne
- Raciborski portal informacyjny :: Racek.pl
- Rybnicka Sekcja Iaido/Jodo – BUTOKUKAN
- Wspinanie, trekking, turystyka
Szukaj
Kult w Spodku
Kult zagrał jak co roku ostatni koncert w Spodku. Mała fotorelacja na Nowiny365.pl Zapraszam
Popularity: 35% [?]
Kategoria: Fotografia
Brak komentarzy »
Wspin w Mirowie
Weekend minął pod znakiem lajtowego wspinania w Mirowie. Pojechaliśmy całą rodziną i na miejscu dopiero dołączyliśmy do całej ekipy. Mimo tego, że głównym celem wyjazdu było zapewnienie rozrywki dzieciakom udało mi się wspiąć na kilka dróg. Darek jak zawsze usiadł i dla potomności umieścił relację z wyjazdu na toprope.pl
Popularity: 35% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Lipcowy Helfštýn
Od czasu ostatniego wspinu minęło trochę czasu, a więc należało się ponownie rozruszać. Poszukując miejscówki na weekend braliśmy głównie pod uwagę nasze aktualne możliwość lub raczej ich brak! Co za tym idzie stawialiśmy na rejon oferujący sporą ilość łatwych dróg. Ponieważ nie mieśmy żadnych konkretnych planów odnośnie wpisu do „climb-loga” postanowiliśmy przeszukać najbliższe rejony naszych południowych sąsiadów, decydując się ostatecznie na wspinanie w Helfstynie.
Minimalizując czas tracony na dojazdy, wyruszyliśmy o 7.00, docierając na miejsce około 8.30, gdzie bez zbędnych ceregieli rozpoczęliśmy wspinanie.
Realizując początkowe założenia, do wspinu wybraliśmy formacje „U okna”. Plan był prosty – rozpocząć z lewej strony, przemieszczając się w prawo (Dolni kulisa) starając się zaliczyć po kolei drogi, jeśli starczy czasu i sił postanowiliśmy się przenieść na drogi umieszczone w górnej części (Horni kulisa). Wspinanie było naprawdę przyjemne, a aż do godziny około 12.00 działaliśmy w skałach sami. Pojawili się później miejscowi wspinacze, z którymi udało nam się pokonwersować o tym i tamtym (gorąco polecali nam Rabstajn – trzeba się więc tam udać!). No i namówili nas na „najkrasnejszoł” ich znaniem „ceste” – Poktyvacska – Horni Kulisa – która okazała się dla nas ostatnią w tym dniu, ale jeszcze daliśmy radę
Punkt 15.00 odpaliliśmy silnik w samochodzie i ruszyliśmy w drogę powrotną, 17.00 w Raciborzu. Uwaga odnośnie drogi. Do Helfstyna dojechaliśmy przez Opave, i mimo rozkopów udało nam się zajechać szybciej, niż wracając przez Ostravę, gdzie na trasie również napotkaliśmy roboty drogowe. Jeśli ktoś nie posiada winiety na autostradę, na obu trasach musi się liczyć z utrudnieniami.
Nasz dorobek przedstawiamy poniżej, w kolejności robienia (wg aneksu do topo).
| droga | Adam | Mariusz |
| Stupkac | + | + |
| Varianta | + | + |
| Nevernice | + | + |
| Numenova | + | + |
| Lizinka | + | + |
| Varianta | + | + |
| K.S. | + | + „TR” |
| Cesta u Okna | + | + |
| Varianta Sparkou | + | + |
| Varianta Stenkou | + | + |
| Kvakin | + | + |
| Diretysyma (Direttissima) | + | + |
| (bez nazwy) | + | + |
| Spicka | + | + |
| Prvni | + | + |
| Bubus | - | + |
| Pokryvacska | + „TR” | + „TR” |
„+” – OS, RP
„-” – nie skończona
„TR” – toprope
Nasze spostrzeżenia
Cześć rejonu, w którym się wspinaliśmy oferuje dość łatwe drogi, co doskonale spełniło nasze oczekiwania. Gorąco więc polecam osobom, które niekoniecznie chcą porywać się na trudności od VI w górę, a chcą mieć trochę frajdy z kończenia dróg. Wspinanie, jak już zostało wcześniej to opisane przez Darka w topo, to głównie działanie na połogich płytach. W części „U okna” moje osobiste odczucia są następujące: drogi nie posiadają praktycznie żadnych trudności technicznych, wymagających od wspinaczy siły w rękach. Moim zdaniem o trudności dróg decyduje tutaj przede wszystkim rzeźba skały. Na III i IV stoimy jak na schodach, V i VI wymagając umiejętności wyszukiwania nie stopni, a stopieńków i badania faktury ściany pod kątem tarcia buta o skałę. I tutaj dochodzimy do najważniejszego pkt. Tarcia. Niestety w naszych zużytych już mocno butach na drogach V-tkowych mieliśmy momentami spore trudności z utrzymaniem się na ścianie. Po prostu zjeżdżały nam buty! Mimo teoretycznie dobrego „zachowania się” na ścianie. Jeśli chodzi o mnie na jednej z dróg zdesperowany na maksa wymegnezjowałem dwa pukty oparcia dla stóp, co dopiero pozwoliło pokonać mi trudność, wcześniej wyleciałem z miejsca chyba z pięć razy. Podparcia dla rąk żadnego
Wniosek: dobre buty, gwarantujące dobre tarcie. Lub po prostu nie tak zużyte jak nasze. W innym wypadku, pod koniec dnia, na trudniejszych drogach można mieć lekkie problemy z motywacją, żeby po raz kolejny zmusić się do próby pokonania miejsca
Rejon znajduje się w terenie zalesionym, więc idealnie nadaje się na wyjazd gdy spodziewamy się wysokiej temperatury powietrza i ostrego słońca. Jeśli jest sucho tak jak dziś, komary nie dokuczają za bardzo.
Generalnie wyjazd uważamy za bardzo udany. Postanowienie z wyjazdu mamy proste: zakup nowych butów i powrót do zaliczenia tego co zostało nam „U okna” i wspiu w pozostałych, trudniejszych częściach rejonu.
Adam Majchrzak & Mariusz Stryjski
Popularity: 49% [?]
Kategoria: Przejścia
Brak komentarzy »
I rybnicki półmaraton księżycowy
Co tutaj dużo pisać – fantastyczny bieg nocnymi ulicami Rybnika. Pogoda dopisała, trasa bardzo fajna (choć po pętli), noc – start 21:30. Owszem, bieg zakończony, a wynik… no cóż: 2:14:34 Może następnym razem będzie lepiej
Popularity: 35% [?]
Kategoria: Bieganie
Brak komentarzy »
Wyjazd szkoleniowy na Godulę
W sobotę zaliczyliśmy wspinaczkowy wyjazd szkoleniowy na Godulę w Czechach. Pełny opis wyjazdu na stronie toprope.pl autorstwa Darka Kaptura.
Popularity: 32% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Półmaraton Kietrz-Rohov
No to była jakaś masakra! Raz że mój pierwszy półmaraton od dłuższego czasu, a dwa – pogoda!!! Powyżej 30 st. w czasie startu, a potem już tylko gorzej! Jakby nie częste wodopoje i kurtyny wodne na trasie nie wiem jakby się to skończyło i czy w ogóle by się skończyło
W każdym razie byłem chyba przed ostatni (uwielbiam to w moim bieganiu
) z wynikiem: 2:42:51
A organizacja biegu? No BAJKA! Nie ma się co dziwić, że co roku zdobywają wyróżnienia i liczba uczestników systematycznie rośnie. Za rok na pewno się tutaj pojawię.
Popularity: 32% [?]
Kategoria: Bieganie
Brak komentarzy »
Beh na Lysou – Czechy
Po co ja wbiegam na te góry to sam nie wiem
Męczarnia niesamowita! Ale co ja poradzę, że tak lubię Łysą Górę… Chodzi oczywiście o tą czeską, oddaloną o 80km od Raciborza. No więc wystartowałem w biegu – jest sukces dotarłem do mety
Czas: 1:47:50, czyli jak zawsze żenujący
No! Ale w moim przypadku bieganie to upór, a nie wyniki
Popularity: 31% [?]
Kategoria: Bieganie
Brak komentarzy »
Rozgrzewka… w Łutowcu
W minioną sobotę udaliśmy się na wspin do Łutowca. Naszym łupem padło trochę dróg. Darek Kaptur umieścił pełną relację w serwisie toprope.pl
Popularity: 31% [?]
Kategoria: Wspinanie
Brak komentarzy »
Turniej w Hradec Kralove
Miniony weekend spędziłem w Czechach. Nozomi Dojo z Hradec Kralove zorganizowało zawody iaido. Był to pierwszy turniej organizowany przez ten klub, i myślę, że tym bardziej cieszyli się organizatorzy, że pojawiła się międzynarodowa reprezentacja zawodników. Zawody były dwudniowe, w sobotę odbył się turniej indywidualny i seminarium dla sędziów, w niedzielę drużynowy. Tym razem nasz reprezentacja zajęła następujące miejsca:
- turniej indywidualny: Adam Majchrzak – II miejsce kategoria nidan
- turniej drużynowy: I miejsce: Mirella Stern, Grzegorz Kowalik, Adam Majchrzak
Czekam z niecierpliwością na kolejny turniej za rok! Atmosfera była fantastyczna!
Popularity: 37% [?]
Kategoria: Iaido/jodo, Osiągnięcia
Brak komentarzy »
IV Mistrzostwa Polski Iaido 2010 w Poznaniu
W tym roku Poznań był gospodarzem mistrzostw Polski iaido. Na zawodach pojawili się praktycznie wszyscy czynni zawodnicy z krajowych klubów. W tym roku po raz drugi startowałem w kategorii nidan (2 dan). Lecz nie tylko ja ale również moi doświadczeni koledzy, co tym bardziej podniosło poziom adrenaliny w trakcie zawodów. Szczęście dopisało
Udało mi się zdobyć 1 miejsce w swojej kategorii – czyli złoto!!!
W turnieju drużynowym miałem zaszczyt być członkiem drużyny klubu PSI Opole, i wraz z dwoma przyjaciółmi zdobyliśmy srebrny medal.
Z tych zawodów do domu wróciły ze mną dwie blaszki
Po jednej dla każdego bąbla
Popularity: 38% [?]
Kategoria: Iaido/jodo, Osiągnięcia
Brak komentarzy »